Partner serwisu
30 maja 2017

A.Olkowski: Chcemy przywrócić piwu należny mu szacunek

Kategoria: Z życia branży

– Definicja piwa, przywołująca zapisy Polskiej Normy PN-A-79098:1995, została stworzona przede wszystkim dla konsumenta i po to, by przywrócić piwu prestiż i szacunek – mówi Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.

A.Olkowski: Chcemy przywrócić piwu należny mu szacunek

 

● Niedawno dwie największe organizacje polskiej branży piwowarskiej (SRBP i ZPPP BP) zgodnie przyjęły definicję piwa. Czy takie regulacje powstają też w innych krajach?

W Niemczech prawo czystości Reinheitsgebot nie obowiązuje oficjalnie, ale nieoficjalnie funkcjonuje i większość browarów się do niego stosuje. Czesi mają swoją definicję piwa, która stała się nawet chronionym oznaczeniem geograficznym, a Austriacy wprowadzili Kodeks Piwa. W różnych krajach powstają tzw. dobrowolne regulacje, które branże tworzą po to, żeby dbać o smakowitość piwa.

● Czy te dobrowolne regulacje mogą stać się obowiązującym wszystkich prawem?

Z czasem będziemy pewnie próbowali tę wypracowaną definicję piwa „uprawomocnić”. Póki co, przepisy unijne dominują i zawsze są ponad tymi krajowymi, więc jeżeli definicja piwa będzie ostrzejsza niż zapisy unijne, to browary będą mogły się powoływać na ten łagodniejszy przepis. Jeżeli jednak w kolejnych krajach wspólnoty europejskiej podobne definicje będą powstawały, to wtedy jako branża być może będziemy mogli spróbować doprowadzić do zaostrzenia przepisów unijnych.

● Jaki był główny cel uchwalenia definicji piwa?

Definicja piwa, przywołująca zapisy Polskiej Normy PN-A-79098:1995, została stworzona przede wszystkim dla konsumenta oraz żeby przywrócić piwu prestiż i szacunek. Chcemy nadać piwu należną mu wartość. Zgodnie z tym, co dwie organizacje uchwaliły – minimum 55% zasypu musi składać się ze słodu.

● Czy konsumenci odczują jakąś zmianę?

Być może nie będzie miało to dużego znaczenia dla konsumentów, którzy kupują piwo przede wszystkim w tym celu, żeby wlać w siebie alkohol. Ale na szczęście jest ich mniejszość. Rosnąca większość konsumentów jest zainteresowana tym, co kupuje, a czynnikiem decydującym o zakupie nie jest tylko cena. Konsument regularnie pijący piwo  wyczuje, że piwa zmieniły się na lepsze, lub się nie zmieniły. Będzie mógł wyeliminować ze swoich zakupów te piwa, które się nie zmieniły. Odbędzie się to z korzyścią dla konsumenta, to nam przyświeca w działaniu.

● Czy trend określania definicji produktów może przenieść się na inne sektory branży spożywczej?

Jestem przekonany, że tak się stanie. Sygnał, który daje branża piwowarska to bardzo dobra wskazówka dla innych, jak należy działać. Chciałbym kupować np. produkty mleczne, co do których miałbym pewność, że rzeczywiście są mleczne. W różnych branżach przemysłu spożywczego takie definicje są potrzebne.

 

DEFINICJA PIWA
wypracowana przez Stowarzyszenie Regionalnych Browarów Polskich oraz Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie:

Piwo jest napojem otrzymywanym w wyniku fermentacji alkoholowej brzeczki piwnej. Brzeczkę produkuje się ze słodu browarnego oraz wody z dodatkiem chmielu lub produktów chmielowych, bez dodatków lub z dodatkiem surowców niesłodowanych oraz dozwolonych substancji. Łączna ilość dodawanych surowców niesłodowanych nie może zastąpić więcej niż 45% słodu we wsadzie surowcowym. Do piwa mogą być dodane: składniki będące żywnością, dozwolone substancje dodatkowe oraz pomagające w przetwarzaniu.

 

Rozmawiał Adam Wita
Fot. T.Niewęgłowski

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ