Partner serwisu
23 czerwca 2017

Czy w cenie poniżej 5 złotych można kupić dobre piwo?

Kategoria: Z życia branży

– Sporo osób twierdzi, że jedynie drogie piwo, a najlepiej tzw. sztos, nadaje się do wypicia. Zdarzają się jednak tacy, którzy nawet po degustacji bardzo dobrych piw nowofalowych nadal uważają, że dobre piwo to najtańszy sklepowy eurolager i to jeszcze ten wadliwy, nasłoneczniony z zielonej butelki – mówi Michał Kopeć, birofil, piwowar domowy i sędzia piwny Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych.

Czy w cenie poniżej 5 złotych można kupić dobre piwo?

● Obie postawy są skrajne
Z obiema się nie zgadzam. Degustowałem piwa słabe, które kosztowały powyżej 20 złotych. Degustowałem też dobre w cenie poniżej 5 złotych. Te dobre, tańsze piwa dotyczą takich stylów jak porter bałtycki, weizen czy czeski leżak, czyli bohemski pils, czyli Czech Premium Pale Lager według opracowań BJCP. Mam na myśli piwa średnich i większych browarów, które całkiem dobrze interpretują te trzy style, co zresztą widać po notach w serwisie Ratebeer.com.


● Kraft musi kosztować więcej
Oczywiście sytuacja się zmienia, kiedy chcemy sprawdzić, jak owe popularne style zostały zinterpretowane przez browar mniejszy czy kontraktowy. W tym przypadku mały producent po prostu nie może oferować piwa poniżej określonej ceny. Ta wyższa cena oznacza, że otrzymujemy piwo wysokiej jakości, ale wpadki również się zdarzają. Kraftowy pils za 8 złotych także może być utleniony, słabo zbalansowany ze zbyt wysokim poziomem diacetylu. Na szczęście, miłośnicy piwnego kraftu to miłośnicy nie tylko samej degustacji, ale i piwnej wiedzy, więc bardzo szybko poinformują autora kiepskiego piwa o wadach, a nawet wskażą przyczyny spadku formy. Piwowar jest na wyciągnięcie ręki. Praktycznie wszystkich pracowników takiego browaru można spotkać podczas festiwalu piwnego, co mógłbym porównać do szycia garnituru na miarę albo wizyty w restauracji z gwiazdką Michelin. Taki poziom usług musi kosztować. Odpowiednią cenę muszą mieć również style piwne charakterystyczne dla browarów rzemieślniczych. Miłośnik Imperial IPA, milk stout, tripel nie znajdzie swojego piwa w cenie poniżej 7 złotych za butelkę. Miłośnik piw typu barrel aged, barley wine, oude
gueuze, czy russian imperial stout nie znajdzie swojego piwa w cenie poniżej 15 złotych za butelkę.


● Cenę windują surowce?
Nie tylko. Na cenę wpływ mają również czas, miejsce oraz mniejsza skala produkcji. Miłośnikom droższych piw, czyli również mnie, zupełnie to jednak nie przeszkadza, ponieważ kupując jedno wybitne piwo zamiast sześciopaka, a potem delektując się tym piwem, recenzując to piwo, wpływamy pozytywnie na kulturę degustacji, odpowiedzialne spożycie alkoholu, a przy okazji ćwiczymy zmysły i rozwijamy zainteresowania. Staram się to właśnie w ten sposób prezentować tej drugiej grupie osób, która nie widzi świata poza piwem popularnym i nie może zrozumieć, jak można wydać kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych za butelkę piwa.


● Skąd może się brać ta niechęć do kraftu?
Ta awersja do kraftu bardzo często bierze się z winy niektórych hopheadów, którzy częstują niedoświadczone osoby piwem o goryczce ponad 100 IBU, albo miłośników kwaśnego smaku, którzy częstują miłośników lagera czystym lambikiem z browaru Cantillon, zamiast najpierw zaproponować Kriek, a potem Oude Kriek z browaru Lindemans.


Rozmawiał Adam Wita
Fot. zdjęcie ilustracyjne 123rf.com

Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ