19 lipca 2017

CIR: Sejm zajął się rządowym projektem nowelizacji Prawa wodnego

Kategoria: Z życia branży

Sejm zajmuje się rządowym projektem prawa wodnego. Nowelizację wymusiła unijna Ramowa Dyrektywa Wodna z 2000 r. Przepisy powinny zostać uchwalone przez rząd PO-PSL jeszcze w 2015 r.

CIR: Sejm zajął się rządowym projektem nowelizacji Prawa wodnego

Rząd premier Beaty Szydło wynegocjował przedłużenie procedowania do końca 2016, następnie do 30 czerwca 2017. Jeśli procesu legislacyjnego nie zakończymy do 31 lipca br., Komisja Europejska skieruje do Trybunału Sprawiedliwości UE sprawę o nałożenie kary na Polskę. Na wniosek premier Beaty Szydło pierwotny projekt wycofano z prac rządu. Prezes Rady Ministrów zadecydowała, że nowelizowane przepisy nie mogą skutkować podwyższeniem opłat za wodę i ścieki dla polskich rodzin.

Dlatego nie zmieni się regulowana rozporządzeniem Ministra Infrastruktury – stawka opłaty za korzystanie z zasobów wodnych, która dla odbiorców indywidualnych wynosi 11 gr. za metr sześcienny wody.

Po nowelizacji Prawa wodnego jedynymi dodatkowymi obciążeniami są, wymuszone przez Komisję Europejską, opłaty dla największych gospodarstw rolnych oraz dla energetyki:

Gospodarstwa rolne. Podwyżka obejmie gospodarstwa zużywające ponad 5 m sześć. wody na dobę. Wskaźnik obliczany będzie średniorocznie. Z danych GUS za 2015 r. wynika, że dotyczy to zaledwie ok. 3,1 tys. największych gospodarstw, w których np. hoduje się ponad 500 świń lub ponad 80 krów. Właściciele gospodarstw przekraczający powyższy limit, za każdy następny metr sześc. wody zapłacą 11 gr.

Z całą mocą należy podkreślić, że woda dla pozostałych rolników będzie bezterminowo bezpłatna

Energetyka. Do tej pory energetyka nie była objęta systemem opłat za wodę do celów chłodniczych w elektrowniach cieplnych oraz wytwórczych w elektrowniach wodnych. Zobligowany przez Komisję Europejską, rząd zaproponował stawki minimalne. Z szacunków Ministerstwa Środowiska wynika, że udział tej opłaty w cenie sprzedaży energii elektrycznej nie przekroczy rocznie 1 zł na osobę. Całkowicie nieprawdziwa jest więc informacja Towarzystwa Gospodarczego Polskie Elektrownie, że opłaty te będą wynosiły rocznie 18 mld zł. Z szacunków MŚ wynika, że nie przekroczą 50 mln zł rocznie, a więc 3% szacunków TGPE.

Przypominam, że na cenę wody składa się kilka elementów. Jedynym, na który ma wpływ rząd, jest stawka za korzystanie z zasobów wodnych - wskazana w ustawie, o której mówimy.

Do niej dochodzą koszty narzucane przez przedsiębiorstwa wodociągowe i zatwierdzane przez samorządy lokalne.

Pragnę zwrócić uwagę na raport NIK, który podaje, że w latach 2008-2015 ustawowa stawka się nie zmieniała, a jednocześnie ceny wody wzrosły o 70 proc. To znaczy, że statystyczna czteroosobowa rodzina może teraz płacić za ścieki i wodę o 600 zł rocznie więcej, niż przed kilku laty.

Przyczyną takiego stanu rzeczy są m.in. opłaty bezpodstawnie wliczane przez rady gmin w ceny wody i śmieci. Już w 2016 r. tym procederem zajął się Sąd Najwyższy. Niektóre gminy, otrzymujące unijne dotacje na budowę wodociągów i kanalizacji, w rozliczeniach z odbiorcami wody koszty amortyzacji wliczały w cenę wody i ścieków. Czyniono tak, jakby samorząd w całości musiał pokryć koszt inwestycji.

Z powodu takich kalkulacji np. Miasto Stołeczne Warszawa rocznie osiąga 300 mln zł zysku z handlu wodą i ściekami. Orzeczenie Sądu Najwyższego zabrania tej formy zwiększania opłat.

M.in. z powodu powyższego procederu - zgodnie ze wskazaniami NIK – rząd wprowadzi tzw. regulatora rynku, który uchroni Polaków przed zbyt wysokimi opłatami za wodę i ścieki.

Przepisy znowelizowanego Prawa wodnego wejdą w życie z początkiem 2018 r.

 

Henryk Kowalczyk, Minister – członek Rady Ministrów, przewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów

Źródło: /centrumprasowe.pap.pl

Fot.: freeimages.com

Tagi: Prawo wodne, projekt rządowy, Ramowa Dyrektowa Wodna
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ