Partner serwisu
26 lipca 2017

Urlop krótki… zaplanuj wakacje!

Kategoria: Zdaniem Błażewicza

Nie ma, że lato i wakacje – trzeba pracować! Taka branża… Na dłuższy odpoczynek przyjedzie jeszcze czas, gdy zrobi się chłodniej. Przywykłem już do wrześniowych urlopów, gdy pracy zaczyna robić się mniej.

Urlop krótki… zaplanuj wakacje!

Jednak w tym roku – dzięki dobrze zaplanowanym działaniom całej załogi – udało się wygospodarować dla każdego 5 (słownie: pięć) dni urlopu. Żeby brzmiało jeszcze lepiej, to z dwoma weekendami mój letni wypoczynek wyniesie 9 dni. Szaleństwo!

Czasu niewiele, więc trzeba porządnie zaplanować. Element pierwszy – co robimy z psem. Nieoceniona N. przez cały ten czas zajmie się Brunem pozwalając mu spędzić ten czas u siebie na wsi. (Kurcze nie wiem, czy pies nie będzie miał większej frajdy). Koszty??? Dwa kartony piwa. Cena tyleż atrakcyjna, co będąca dla mnie wyróżnieniem. To miłe uczucie, gdy ludzie swoją ciężką pracę są w stanie wycenić i wymienić na owoc mojej pracy. Pokazuje to wzajemny szacunek do efektów naszych działań.

Punkt drugi plan wakacyjny. W trzyosobowej rodzinie każdy siada do komputera i znajduje te punkty wyprawy, które uważa za obligatoryjne. Łączymy je w wspólną trasę tak, aby wszyscy byli zadowoleni. I tak jak można się spodziewać moja córka zaplanowała „atrakcje”, żona elementy obowiązkowe do zwiedzenia, a ja piwne atrakcje. Bardzo się cieszę, że doczekałem się w naszym kraju takiego stanu, gdy każde miejsce na mapie Polski może mieć piwny kontekst. To wspaniałe, że piwna turystyka może się w końcu rozwinąć i nie ograniczać do browarów restauracyjnych, ale obejmować też browary rzemieślnicze, czy fajne piwne knajpy. Z dumą, ale też zawstydzeniem, muszę przyznać, że doczekałem czasu, gdy moja rodzina zwróciła mi uwagę, że piwne punkty nie obejmują ostatnio otwartego browaru, który można zobaczyć. (Dzięki nim nie będzie tej białej plamy).

Pies – ogarnięty, trasa – zaplanowana. Teraz aby do końca tygodnia. Potem pakowanie, które w moim przypadku zajmie nie więcej niż jedno piwo. Tzn. spakuje się w 5 minut, a potem pijąc piwo będę spokojnie patrzył jak pakują się dziewczyny. A potem tylko odpoczynek… bity tydzień. Jedyny obowiązek to wyspać się i felieton dla Kierunku Spożywczego – ale to nie praca, ani obowiązek – to czysta przyjemność.

 

Co tydzień nowy felieton z cyklu „Zdaniem Błażewicza”.
Wszystkie teksty znajdziesz TUTAJ.
Nie chcesz przegapić kolejnego felietonu? Zapisz się na newslettera.

 

ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ