Partner serwisu
18 października 2017

Deklarujemy, że chcemy się odżywiać zdrowo, jednak kupujemy to, co znamy z reklam

Kategoria: Aktualności

Organizatorzy ogólnopolskiej akcji FoodRentgen sprawdzili jaka jest świadomość Polaków dotycząca zdrowego jedzenia. Wnioski z ankiety nie napawają optymizmem: deklarujemy, że chcemy się odżywiać zdrowo, jednak kupujemy głównie to, co znamy z reklam… Dobra wiadomość: powstanie raport, który pomoże w wybieraniu zdrowej żywności. Jego pierwsza odsłona - raport o płatkach śniadaniowych, ukaże się już we wrześniu.

Deklarujemy, że chcemy się odżywiać zdrowo, jednak kupujemy to, co znamy z reklam

„Dbam o swoją dietę ze względów zdrowotnych, ale staram się nie przesadzać” – to najczęściej wybierana odpowiedź na pytanie o stosunek do zdrowej żywności. Wskazało na nią aż 64 proc. spośród 540 respondentów, którzy wzięli udział w ankiecie przygotowanej przez organizatorów ogólnopolskiej akcji FoodRentgen, której celem jest badanie składu produktów żywnościowych prosto ze sklepowych półek. Wyniki ankiety są punktem wyjścia do stworzenia raportu dotyczącego jakości konkretnych artykułów spożywczych sprzedawanych w naszym kraju. Na „pierwszy ogień” idą płatki śniadaniowe, które – jak wynika z ankiety są bardzo popularnym składnikiem naszych śniadań.

Chcielibyśmy zdrowo, ale…

Respondenci ankiety jako drugą w kolejności wybierali odpowiedź: „Mam całkowitego bzika na punkcie zdrowego odżywiania. Serwuję je sobie i całej rodzinie” (19 proc.) a jako trzecią (12,6 proc.): „Nie ufam produktom spożywczym. Wszystko jest dzisiaj zanieczyszczone.” Wśród odpowiedzi, które zebrały dość znaczną ilość głosów wymienić należy jeszcze: „Sam(a) nie zwracam uwagi na swoje posiłki, ale chcę zapewnić zdrowe jedzenie swoim bliskim” (11,7 proc.) oraz „Wychodzę z założenia, że jeśli produkty są sprzedawane w sklepach, to ktoś musiał wyrazić na to zgodę i je sprawdzić. Ja nie muszę się o to martwić” (7,2 proc. ankietowanych).

I choć opinie te świadczyć mogą o pozytywnym stosunku Polaków do zdrowego odżywiania, to zyskują one pełnego znaczenia, dopiero kiedy zestawimy je z drugą częścią ankiety. W tej części poproszono respondentów o wskazanie produktów, które chcieliby przebadać w pierwszej oraz drugiej kolejności (respondenci wskazywali grupę produktową oraz konkretne marki).
Na górze listy wytypowanej przez ankietowanych znalazły się: płatki śniadaniowe, wędliny, makaron, ketchup i musztarda, nabiał, słodycze, przyprawy, olej i oliwa raz kasze (dalsze pozycje zebrały poniżej 10 proc. głosów).

Zdaniem Marcina Galickiego, organizatora akcji FoodRentgen, wyniki te wskazują na sporą rozbieżność pomiędzy tym, co deklarujemy, a tym, co realnie spożywamy.

– Patrząc na deklarowane opinie można powiedzieć, że Polacy chcieliby, czy wręcz uważają, że dbają o to, by jeść zdrowo. Ale produkty, które wybierają, świadczą o tym, że mają niewielką wiedzę na temat zdrowej żywności – mówi Marcin Galicki.

Najlepszym przykładem są płatki śniadaniowe. Produkt ten znalazł się na samej górze listy.

– Można by pomyśleć, że to bardzo pozytywny wybór, bo przecież płatki są super. Problem w ty, że kiedy przyjrzymy się jakie konkretnie produkty kupują ankietowani, to znajdziemy tam te najbardziej popularne płatki, zawierające w składzie po pięć substancji słodzących, wzmacniacze smaku i konserwanty – mówi Galicki.

Sytuacja wygląda podobnie, jeśli chodzi o pozostałe artykuły spożywcze z górnej części listy. Królują na niej te najmocniej reklamowane i najmocniej przetworzone…

Sprawdzaj co kupujesz!

Zdaniem Marty Kierzkowskiej-Grzybek z wrocławskiego Instytutu Psychodietetyki nasze decyzje zakupowe niestety wciąż sterowane są głównie przez specjalistów od marketingu i reklamy. Często wydaje nam się, że kupujemy świadomie, tymczasem wybieramy produkty powszechnie uważane za „zdrowe” lub polecane im przez znajomych. Tymczasem, żeby wybrać naprawdę zdrowy produkt nie powinnyśmy sugerować się reklamą czy marką, tylko wnikliwie przeczytać jego skład.

– Żyjemy w świecie pośpiechu, tymczasem dobre decyzje wymagają zwolnienia tempa i dokładnej analizy informacji zawartych na etykiecie. Zwracajmy uwagę przede wszystkich na kaloryczność produktu, zawartość białka, cukrów, błonnika, tłuszczu i soli – mówi Kierzkowska-Grzybek. Dodaje, że nazwy produktów typu „naturalny” czy „wiejski” wcale nie muszą oznaczać, że taka żywność nie zawiera żadnych niepożądanych substancji.

– Jeśli kupujemy jakiś produkt na wagę, np. wędliny, zawsze powinnyśmy prosić sprzedawcę o podanie dokładnego składu produktu. Zgodnie z rozporządzeniami producent musi zachować kolejność od składnika, którego jest najwięcej do takiego, którego jest najmniej. W ten sposób jesteśmy w stanie szybko wyeliminować produkty z dużą zawartością cukru czy soli. Poza tym im krótsza lista składników tym lepiej, np. dobrej jakości żółty ser, powinien zawierać tylko mleko i kultury bakterii – wyjaśnia ekspertka.

Oczywiście nie wszystkie dodatki do żywności są szkodliwe, dlatego najlepiej zapoznać się z listą szkodliwych „E” i mieć to na uwadze podczas zakupów.

– Warto stawać się ekspertem, bo kiedy mamy większą wiedzę to jesteśmy w stanie podjąć właściwe decyzje zakupowe i zadbać świadomie o zdrowie swoje i swoich bliskich – dodaje.

Prześwietlanie w toku

Ankieta, która jest jednym z elementów nabierającej coraz większego rozpędu akcji FoodRentgen, stanie się punktem wyjścia do stworzenia raportu na temat popularnych artykułów spożywczych kupowanych przez Polaków.

– Podążając za głosem konsumentów postanowiliśmy w pierwszej kolejności przeanalizować prawie 200 płatków śniadaniowych i stworzyć raport, który wskaże konsumentom najlepsze z nich pod względem deklarowanych składów oraz zawartości pozostałości pestycydów – mówi Marzena Galicka z FoodRentgen. Końcowy raport ma zostać opublikowany we wrześniu, a na stronie akcji już teraz można się zapisywać na jego pobranie.

Poza analizą płatków organizatorzy nie przerywają akcji zgłaszania także innych produktów do badania. Na listę oczekujących na badania trafiło już dziewięć produktów spożywczych wybranych demokratycznie przez uczestników głosujących na facebooku. Są to: Biszkopty Petitki, makaron Lubella, sok Multiwitamina Tymbark, batoniki Dobra Kaloria, paluszki Junior Lajkonik i serek mozzarella Galbani

– Naszym celem nie jest „łapanie za rękę” i napiętnowanie producentów, którzy nie spełniają norm. Tak naprawdę marzy nam się, by program wyłonił jak najwięcej produktów nieskażonych pestycydami i innymi zanieczyszczeniami. Chcemy, by konsumenci mieli świadomość co kupują i żeby mogli świadomie wybierać – podkreślają organizatorzy akcji.

Zadanie nie jest łatwe, biorąc pod uwagę, że żaden z 16 produktów, które zostały przebadane pilotażowo, nie był w stu procentach pozbawiony pozostałości pestycydów i metali ciężkich. Ponadto aż połowa z nich przekroczyła krajowe normy zanieczyszczeń dopuszczające je do sprzedaży. Oprócz tych alarmujących wniosków pojawiają się jednak także pierwsze pozytywne efekty akcji.

– Zaczynają się do nas zgłaszać producenci, którzy chcą wykazać wyjątkową czystość swoich produktów. To dobry znak! – mówią Galiccy.

***

FoodRentgen to ogólnopolska akcja o charakterze społecznym, której celem jest kontrola jakości produktów spożywczych bezpośrednio z półki sklepowej. Twórcy programu we współpracy z instytutami badającymi żywność postawili sobie za cel znalezienie i oznaczenie najczystszych produktów spożywczych pod względem pozostałości pestycydów i metali ciężkich. Inicjatywa ta została dostrzeżona też przez ekspertów. W tym roku została ona nominowana do pierwszej setki najciekawszych startupów w ramach Konkursu Start-Up-Challenge organizowanego w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

źródło: informacja prasowa
fot. Informacja prasowa
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ