10 kwietnia 2018

Co to znaczy dobre wino?

Kategoria: Alkohole

Czy „dobre wino” musi być drogie? Czy coraz bardziej popularne nakrętki oznaczają gorsze jakościowo trunki? W końcu, czy wina butelkowane w Polsce to alkohol gorszej jakości? I co z nie cieszącą się dobrą sławą siarką? Fakty potwierdzają, a z mitami dotyczącymi napojów winiarskich rozprawiają się eksperci ze Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa.

Co to znaczy dobre wino?

Definicja

Mówiąc najkrócej, dobre wino to taki trunek, który przede wszystkim smakuje konsumentowi. - Tylko zadowoleni klienci wracają na półkę w poszukiwaniu tego, co wzbudziło ich emocje i pozytywne doznania podczas degustacji – mówi Grzegorz Bartol, prezes firmy Bartex.- Aby to osiągnąć, trzeba konsumenta pierwszy raz przyciągnąć atrakcyjnym opakowaniem, finezyjną butelką czy nowatorskim zamknięciem – dodaje.

Swoją definicję dobrego wina ma także Jakub Nowak, prezes firmy Jantoń: - to takie, które otrzymane jest z najwyższej jakości surowców i z przestrzeganiem najlepszych praktyk produkcyjnych/enologicznych, ale przede wszystkim dopasowane do potrzeb konsumenta bo to on dokonuje wyboru.

- O tym, że wino jest słabe może świadczyć jego płaskość, brak struktury, słaby aromat i niewyraźny smak. Czasami wino ma tylko jedną wyraźną cechę np. ma tylko wysoką kwasowość, lub przeciwnie, jest tylko słodkie. Wtedy mówimy o braku równowagi, co źle o nim świadczy – uszczegóławia Witosław Stępień, Dyrektor Marketingu i PR Domu Wina.

Cena a jakość

Cena trunku to wypadkowa kilku czynników. Posadzenie i utrzymanie winnicy, koszty transportu, ceł, akcyzy, magazynów, reklamy, dystrybucji, marż handlowych – wszystko to wpływa na finalną cenę produktu. - Dobre wino uzyskuje się z krzewów, które dają niski plon – tłumaczy Witosław Stępień z Domu Wina. - Dojrzewanie wina wymaga czasu, co oznacza zamrożenie środków, czasami na kilka lat. Oczywiście ten proces można uprościć, winogrona wziąć z winnic stawiających na dużą wydajność, a samo wino wysyłać do krajowych dystrybutorów w cysternach, tak aby obniżyć koszt transportu w butelkach.

Ale – jak zaznacza Jakub Nowak z firmy Jantoń – nie oznacza to, że wina ze „średniej półki” nie mogą być bardzo dobre. - Dla przykładu, wina z nowego świata cechuje świetny stosunek jakości do ceny ze względu na stabilny i powtarzalny klimat, gdzie w innych regionach świata pogoda w danym roku ma ogromny wpływ na jakość i cenę – mówi Jakub Nowak. - W szerokiej ofercie win w cenach do 25 zł na półce sklepowej znajdziemy dużo dobrych win w różnych kategoriach smakowych – dodaje Grzegorz Bartol.

Mity

Związek Pracodawców Polska Rada Winiarstwa od lat walczy z mitem dotyczącym gorszej jakości win butelkowanych w Polsce. Wiele osób wciąż uważa, że butelkujący są nieuczciwi, np. rozcieńczają trunki. - Zakłady zrzeszone w ZP PRW dysponują najnowocześniejszym sprzętem, nadzorowanym przez świetnie wyposażone laboratoria. To wszystko znajduje potwierdzenie w międzynarodowych certyfikatach typu HACCP, BRC, IFS. Polskie rozlewnie nierzadko wygrywają też międzynarodowe przetargi na usługę rozlewu dla dużych sieci handlowych. Ostatnio obserwowany rozwój winiarstwa gronowego w Polsce wpisuje się w tę tendencję. Nie wyobrażam sobie, abyśmy wozili polskie wina gronowe do rozlewu w innym kraju, tylko dlatego aby walczyć z mitem – komentuje Grzegorz Bartol, prezes firmy Bartex.

Warto dodać, że blisko połowa win na świecie jest już butelkowana poza miejscem wytworzenia, a bliżej miejsca sprzedaży. Takie wina kupowane są przez odbiorców w Anglii, Francji czy Skandynawii. Nie dość, że tendencja ta nie ma wpływu na jakość wina, to jeszcze niesie korzyści dla konsumenta. Bo dzięki obniżeniu kosztów transportu, polskie firmy mogą pozwolić sobie na import trunków z całego świata, a konsument może je nabyć w niewygórowanej cenie.

Kolejnym mitem dotyczącym win jest ten związany z siarką. Pokutuje bowiem przeświadczenie, iż posiadają ją napoje winiarskie wątpliwej jakości. – Od ponad dekady na butelkach obligatoryjnie zamieszcza się informację o obecności siarczynów i uważny konsument może przekonać się , że adnotacja taka znajduje się na winach niezależnie od ich ceny – zauważa Magdalena Zielińska, Prezes Związku Pracodawców Polska Rada Winiarstwa. - Siarkowanie wina jest zabiegiem koniecznym do prawidłowego przeprowadzenia fermentacji, dojrzewania, rozlewu i zapewnienia stabilności wina w butelce. Dopuszczalne ilości S02 precyzyjnie regulują przepisy i są to dawki bezpieczne, wielokrotnie niższe od poziomu, który może działać na organizm toksycznie. Warto zauważyć, że nawet na etykietach win organicznych znajdziemy adnotację o obecności siarczynów. Przed laty, zupełnie niesłusznie, wina owocowe były posądzane o zawartość niebezpiecznych ilości związków siarkowych, mimo że dopuszczalny w Polsce dodatek był znacznie niższy niż przypadku niektórych wysokojakościowych win gronowych .

Sporo wątpliwości budzą także bardzo popularne ostatnio nakrętki. Czy dobre wino zawsze musi mieć korek? Sprawę wyjaśnia Witosław Stępień z Domu Wina: - Obydwa zamknięcia, tj. korek naturalny i zakrętka nadają się do zastosowania w wysokiej jakości winach. Współczesne zakrętki są w stanie także dopuszczać minimalne ilości tlenu do butelki, pozwalając winu dojrzewać, są przy tym bezpieczniejsze, bo ryzyko zarażenia TCA jest w ich przypadku bliskie zeru (choć i korki są o wiele lepsze niż przed laty). Najgorszym jakościowo rodzajem zamknięcia wina jest korek silikonowy – jego stosowanie ma sens jedynie przy bardzo prostych i tanich winach przeznaczonych do bardzo szybkiego spożycia (maks. 1 rok). Wśród korków syntetycznych istnieją wszakże wyjątki (np. Nomacork) – najlepsze i najdroższe z nich stosowane są wysokojakościowych win z powodzeniem.

źródło: Informacja prasowa
fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ