02 października 2018

Dzięki siatkarzom!

Kategoria: Zdaniem Błażewicza

Mimo, że od wielkiego sukcesu polskich Siatkarzy mijają kolejne dni, wszystkie informacje i rozmowy wciąż zaczynają się w ten sam sposób: Polacy są mistrzami świata! I nie ważne, czy ktoś jest fanem siatkówki od lat i zna każdą tajemnicę tej dyscypliny sportu, czy „wkręcił się” w siatkę w czasie ostatniego turnieju! Ważne jest to, że nasi Siatkarze osiągnęli wielki sukces, a my mamy powód do nieskrywanej radości i dumy!

Dzięki siatkarzom!

Zbierając myśli po weekendowych wyczynach naszych Mistrzów zgadzam się ze zdaniem większości, że meczem kluczowym dla naszego końcowego sukcesu było spotkanie z USA. Amerykanie grali równo, nieszablonowo i wydawali się drużyna nie do przejścia. Jednak nam się to udało… Mecz wygrany z Jankesami dał nam przepustkę do wielkiego finału, a w konsekwencji pozwolił zapisać się na kartach historii.

I właśnie dzięki siatkarzom pomyślałem sobie, że także w piwowarstwie powinniśmy szukać naszej własnej drogi do sławy. W chwili obecnej – niczym na siatkarskim mundialu – oczy wszystkich skierowane są na Stany. Piwowarzy ze wszystkich stron świata bacznie przyglądają się temu, co dzieje się za oceanem. A niczym nieskrępowana kreatywność amerykańskich browarników nie jest już formą trendsetterstwa, ale uchodzi za kuźnię nowych stylów. Osobiście nie do końca zgadzam się z tym, że każde nowe piwo to już styl. Uważam, że w większości są to wariacje na temat danego stylu, które pokazują jak inspirujący, elastyczny może być dany styl i jak wiele skrajnie rożnych efektów można uzyskać odmiennie rozkładając akcenty procesu rodzenia się konkretnego piwa.

Nie to jest jednak problemem. Tym, z czym nie umiem się zgodzić jest bezmyślne (powtarzam bezmyślne) kopiowanie. Jego najgorszą formą jest kopiowanie nie piw, a najzwyczajniej ich form. Jeżeli za wielką wodą masy piją piwa (o smaku „niepiwa”) z przezroczystych butelek z ćwiartką cytryny wbitą w szyjkę, to i u nas rozpoczęła się solidna praca nad wmówieniem masom, że to jest właśnie piwnym „american dream”. I nie ważne jak pity produkt będzie smakował. Ważne, że będzie wyglądał tak samo jak spot grany na kalifornijskiej plaży. (Z tą tylko różnicą, że zamiast LA, czy San Francisco będziemy mieli widoki z Koluszek, czy Konina).

Z drugiej strony mamy także kreatywne piwowarstwo rzemieślnicze. Oczywiście nie zachęcam do odcięcia się od najnowszych trendów ich poznawania, inspirowania się nimi, próbowania w nich sił. Fajnie być na czasie, fajnie nadążać za trendami i mieć w nich rozeznanie. Trzeba jednak traktować je jako formę sprawdzenia warsztatu, poszerzenia wiedzy oraz źródło inspiracji. Jestem zdania, że bezmyślne kopiowanie nie prowadzi do niczego dobrego – zwłaszcza, że od amerykańskich wzorców różnimy się kulturą, zaawansowaniem w piwnej rewolucji, czy warunkami naszych działań.

Chciałbym, żeby nasze podróże, poznawanie rynku, kontakty pozwoliły dać kolejnego kopa w rozwoju naszej piwnej sceny. Aby tak się stało równie mocno, jak na obserwowaniu nowinek ze stanów, powinniśmy poszukiwać własnych wizytówek, własnego szlifu, z którym polskie piwowarstwo byłoby kojarzone. Mamy oczywiście dwa klasyki: porter i grodziskie. Myślę, że dobrze sobie radzą poza granicami Polski i stanowią fajną ambasadę polskiego piwowarstwa. Jednak jeżeli chodzi o nową falę nie wygląda to już tak dobrze. Nie mamy wspólnego „czegoś” co może promować nasze piwowarstwo. A myślę, że powinniśmy czegoś takiego szukać, żeby pokazać, że bazujemy nie tylko na przeszłości. Myślę, że fajną bazą byłyby wszelkie owoce, które odegrały rolę w edukacji naszego rynku. Mamy ich wiele, stosujemy na różne sposoby, więc pole do kreacji jest wielkie. Podobnie jest z miodem. Jeżeli spojrzymy na to, jak na surowiec, a nie słodki dodatek do jasnego pełnego, możliwości też wydają się nieograniczone. Liczę wiec na to, że w końcu doczekamy się jakiegoś silnego akcentu, który w najnowszej historii piwowarstwa odciśnie się złotymi zgłoskami.

fot. 123rf.com
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ