Partner serwisu
24 lipca 2025

Komisja Europejska przedstawiła plan zakazu używania 29 mięsnych nazw w odniesieniu do roślinnych produktów

Kategoria: Aktualności

17 lipca 2025 roku Komisja Europejska opublikowała propozycję nowych regulacji dotyczących stosowania mięsnych nazw w odniesieniu do roślinnych produktów. Ograniczone miałoby być użycie 29 nazw określających mięso i wyroby odzwierzęce (takich jak wieprzowina, kurczak, wołowiny, czy skrzydełko, żeberka, bekon). W czasie trwających negocjacji dotyczących przyszłego budżetu oraz po zapowiedziach uproszczenia procedur, Komisja Europejska proponuje kolejne regulacje, koncentrując się na kwestiach legislacyjnych i jednocześnie nie odnosząc się bezpośrednio do wyzwań związanych z funkcjonowaniem łańcucha dostaw żywności.
 

Komisja Europejska przedstawiła plan zakazu używania 29 mięsnych nazw w odniesieniu do roślinnych produktów

Komisja Europejska powołuje się na ochronę tradycyjnych wartości i wizerunku mięsnych produktów oraz ochronę konsumentów. Proponowany zapis stanowi, że „następujące nazwy zarezerwowane są dla produktów pochodzących wyłącznie z mięsa na wszystkich etapach obrotu handlowego” m.in:

-    wołowina,

-    wieprzowina,

-    drób (w tym kurczak, indyk, kaczka, gęś),

 -   jagnięcina i baranina,

-    nazwy części tuszy i klasycznych kawałków mięsa, m.in. udko, polędwica, schab, żeberka, łopatka, golonka, skrzydełko, pierś, udziec itd.

 -  bekon


– Problem adresowany przez Komisję Europejską w proponowanym rozporządzeniu w rzeczywistości nie istnieje. Konsumenci nie mają problemu z nazwami – pokazały to liczne badania: 96% polskich konsumentów nie zdarza się mylić przy sklepowych półkach, a wyniki badania zleconego przez Europejską Organizację Konsumencką potwierdzają, że większość konsumentów nie ma zastrzeżeń co do obecnego sposobu używania nazw – aż do 80% respondentów uważa, że stosowanie tradycyjnych nazw powinno być dozwolone, jeśli roślinny charakter produktu jest określony w przejrzysty sposób. – mówi Maciej Otrębski, Head of Development w kampanii RoślinnieJemy.

– Ponadto pomimo podobnego zakazu odnoszącego się do nabiału, w potocznym języku funkcjonuje roślinny jogurt, a nie fermentowany produkt sojowy, czy mleko owsiane, a nie napój owsiany. Wraz z ewolucją języka, nazwy te weszły do powszechnego obiegu, a sam przepis jedynie utrudnia funkcjonowanie przedsiębiorcom, z których znaczna część dziś produkuje równolegle zarówno roślinne jak i odzwierzęce produkty. 

Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z października 2024 roku odnoszące się do prób wprowadzenia podobnego zakazu we Francji wskazuje, że państwa członkowskie UE nie mogą zakazywać używania powszechnie stosowanych określeń, jeśli nie mają one definicji prawnych – nowe rozporządzenie adresuje właśnie tę kwestię, otwierając ścieżkę do ograniczania szans rozwoju producentom roślinnej żywności.

Proponowany kształt rozporządzenia odbiega od europejskich ambicji dotyczących budowy silnego, innowacyjnego rolnictwa oraz systemu żywnościowego. Wśród priorytetów obecnej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, którą objęła Dania, szczególny nacisk położono na rolę i znaczenie białka roślinnego w kształtowaniu konkurencyjnej Europy oraz na potrzebę opracowania Europejskiego Planu na rzecz Żywności Roślinnej.

Jednocześnie obserwuje się ewolucję nastrojów i nawyków konsumenckich – coraz częściej konsumenci wybierają alternatywy dla mięsa i nabiału, sięgając także po rośliny strączkowe oraz warzywa. W Niemczech odnotowano spadek spożycia mięsa, co znajduje potwierdzenie w danych rynkowych: w 2023 roku wolumen sprzedaży przetworzonego mięsa zmniejszył się o 1,3%. Z kolei według danych Głównego Urzędu Statystycznego spożycie mięsa w Polsce spadło z 79,2 kg na osobę w 2022 roku do 77,8 kg w 2023 roku.

– W uzasadnieniu projektu znajdziemy informacje, że jest on motywowany troską o konkurencyjność, w rzeczywistości uderza jednak w roślinnych przedsiębiorców, nakładając na nich obowiązek zmiany opakowań, czy stosowania komunikacyjnych fikołków, by opowiadać o tych samych produktach, które sprzedajemy od lat. Takie działania Komisji Europejskiej stoją w sprzeczności z zapewnieniem uczciwej konkurencyjności, nie służą także konsumentom, którzy są przyzwyczajeni do obecnych nazw. – mówi Karolina Kubara, przedstawicielka zarządu Polskiego Związku Producentów Żywności Roślinnej i współwłaścicielka firmy Dobra Kaloria.

Projekt zakazu używania 29 tradycyjnych nazw mięsnych przez roślinnych producentów przedstawiony przez Komisję Europejską trafi teraz do Parlamentu Europejskiego i Rady UE w ramach procedury legislacyjnej. W Parlamencie projekt analizowany jest przez odpowiednie komisje, m.in. ds. rolnictwa (AGRI), gdzie europosłowie mogą zgłaszać poprawki. Równolegle Rada UE, reprezentująca rządy państw członkowskich, rozpatrzy projekt w swoich grupach roboczych. 

źródło: informacja prasowa
fot. informacja prasowa
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ