Piwo 0,0% coraz częściej zastępuje alkohol. Polacy zmieniają nawyki
Materiał przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich (18+).
Wyobraźmy sobie letniego grilla, na którym niemal dwie trzecie, 64 procent, uznaje piwo zero za pełnoprawną alternatywę dla alkoholu. Prawie połowa gości, 48 procent, sięga po piwo bezalkoholowe po prostu dla ochłody. Wielu z tych, którzy przyjechali samochodem (59%), świadomie rezygnuje z alkoholu, aby bezpiecznie wrócić do domu. Choć dla wielu z nas obraz „trzeźwego grilla” brzmi jak fikcja, to najnowsze dane z badania Warsaw Enterprise Institute oraz instytutu badawczego Maison & Partners.

Sezon grillowy trwa w najlepsze, a lato dopiero się zaczyna, jednak z analizy WEI wynika, że Polacy sięgają po alkohol coraz rzadziej. Według raportu „Piwo bezalkoholowe – opinie, postrzeganie, zwyczaje” 55 procent badanych stara się ograniczać spożycie alkoholu, a 21 procent deklaruje całkowitą abstynencję[1].
– Badanie pokazuje wyraźną zmianę obyczajów wokół alkoholu. Słabnie dawna presja, by przy wspólnym stole koniecznie sięgnąć po procenty, a coraz więcej osób spokojnie wybiera niepicie. Polacy wpisują się w szerszy, międzynarodowy zwrot ku ograniczaniu spożycia alkoholu – wskazuje Andrzej Strojny, Główny Analityk WEI.
Z badania wprost wynika, że 64 procent Polaków uznaje piwo bezalkoholowe za dobrą alternatywę dla napojów alkoholowych, a 66 procent uważa, że pomaga ono ograniczać picie. Aż 89 procent osób sięgających po piwo zero deklaruje, że po jego spożyciu nie odczuwa już potrzeby sięgnięcia po alkohol. Trend no low alcohol (skrót NoLo), oznaczający brak lub niską zawartość alkoholu, dostrzega w swoim otoczeniu 39 procent społeczeństwa, najczęściej osoby młode i kobiety.
– Jak widać Polacy sami, bez nakazów i zakazów, ograniczają spożycie alkoholu i robią to skuteczniej niż niejedna regulacja. Na rosnącą świadomość społeczną na temat negatywnych skutków spożycia alkoholu rynek odpowiada szeroką ofertą zdrowszych piw 0. Zamiast sięgać po kolejne zakazy w formie nocnej prohibicji czy niezapowiedziane podwyżki akcyzy, państwo powinno wspierać te pozytywne, oddolne zmiany – podkreśla Piotr Palutkiewicz, Prezes Warsaw Enterprise Institute.
Paradoksalnie zmiana nawyków konsumentów zbiega się w czasie z zaostrzaniem przepisów o sprzedaży alkoholu. W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości, która zakłada między innymi całkowity, nieograniczony do godzin nocnych zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, a także ograniczenia w sprzedaży internetowej. Równolegle kolejne samorządy wprowadzają nocną prohibicję. W Warszawie od 1 czerwca 2026 roku obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach paliw w godzinach od 22 do 6, a podobne ograniczenia funkcjonują już w ponad 200 gminach, w tym w Krakowie, Gdańsku i Wrocławiu.




Komentarze