Partner serwisu
24 lipca 2026

Gofry, rurki i ciastka pod lupą IJHARS. Co drugi lokal z nieprawidłowościami

Kategoria: Aktualności

IJHARS skontrolowała 73 lokale gastronomiczne oferujące m.in. gofry, rurki z kremem i inne wyroby ciastkarskie. Nieprawidłowości stwierdzono w 53 proc. placówek. Błędne oznakowanie dotyczyło 78 ze 175 skontrolowanych partii, a badania laboratoryjne wykazały m.in. obecność tłuszczu roślinnego w produktach sprzedawanych jako „rurki z bitą śmietaną”.

IJHARS,gofry,ciastka,gastronomia,jakość handlowa,znakowanie żywności,alergeny,bita śmietana,produkty rozmrożone,kontrola żywności

Gofry, rurki i ciastka pod lupą IJHARS. Co drugi lokal z nieprawidłowościami

IJHARS skontrolowała 73 lokale gastronomiczne oferujące m.in. gofry, rurki z bitą śmietaną i inne wyroby ciastkarskie. Nieprawidłowości ujawniono w 53 proc. placówek. Błędne oznakowanie dotyczyło 78 ze 175 skontrolowanych partii, a badania laboratoryjne wykazały m.in. obecność tłuszczu roślinnego w „bitej śmietanie” oraz brak DNA czarnej jagody w nadzieniu drożdżówek deklarowanych jako jagodowe.

Wakacje sprzyjają słodkim przyjemnościom. Latem, w okresie urlopowym, relaksując się nad morzem, jeziorem lub w górach, chętnie sięgamy po gofry, rurki z bitą śmietaną oraz ciastka z kremem i owocami. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych przeprowadziła kontrolę słodkości oferowanych w lokalach gastronomicznych.

„Świeży” czy „rozmrożony”?

Kupując gofry – bez dodatków albo z owocami, kremem czy polewą – warto zwrócić uwagę na to, jak zostały przygotowane. Mogą powstawać z ciasta sporządzonego na miejscu, z gotowej mieszanki albo trafiać do lokalu jako produkt zamrożony, który po rozmrożeniu wymaga jedynie podgrzania, aby odzyskał chrupkość i świeżość.

Jeśli gofry były wcześniej zamrożone, a następnie sprzedawane po rozmrożeniu, ich nazwie powinna towarzyszyć informacja „rozmrożone”. Dzięki temu konsument może odróżnić je od gofrów przygotowywanych i wypiekanych bezpośrednio na miejscu.

Nazwa fantazyjna – czy wystarczy?

Nazwa produktu to jedna z pierwszych informacji, na które zwraca uwagę konsument, i często właśnie na jej podstawie podejmuje decyzję o zakupie. Dlatego powinna jasno oddawać charakter wyrobu. W wielu przypadkach wystarczy nazwa zwyczajowa, powszechnie akceptowana i zrozumiała, np. sernik, szarlotka czy ciasto drożdżowe.

Inaczej jest w przypadku nazw fantazyjnych, takich jak „Orfeusz”, „Żółwiki” czy „… zebra”. Same w sobie nie wystarczą – powinny zostać uzupełnione nazwą opisową, adekwatną do składu, np. „ciastko biszkoptowe z nadzieniem czekoladowym i truskawkami”.

Jeśli w nazwie pojawia się informacja o nadzieniu czekoladowym i truskawkach, w produkcie powinna znaleźć się czekolada oraz kawałki lub całe owoce truskawki, a nie jedynie aromaty nadające smak czekolady albo truskawki. Gdy zastosowano wyłącznie aromat lub ilość składnika owocowego nie wpływa na smak nadzienia, polewy czy masy, w nazwie należy użyć określenia „o smaku (…)”.

W przypadku ciastek sprzedawanych luzem nie ma obowiązku podawania procentowej zawartości składnika podkreślonego w nazwie, czyli tzw. QUID-u.

Czy na pewno „bita śmietana”?

Jeżeli do przygotowania kremu wykorzystano przetworzone surowce zawierające m.in. tłuszcze roślinne, gotowego wyrobu nie można oznaczyć nazwą „… z bitą śmietaną” ani „… z masą śmietanową”.

„Śmietana” – podobnie jak „masło” czy „ser” – to nazwa zarezerwowana dla przetworów mlecznych. Dlatego, kupując popularne latem „rurki z bitą śmietaną” albo „gofry z bitą śmietaną”, warto sprawdzić, czy w składzie zamiast śmietany nie wskazano preparatu o smaku śmietany albo miksu na bazie mleka, śmietanki i tłuszczu roślinnego.

Informacje o składnikach i alergenach muszą być dostępne

W lokalu gastronomicznym wykaz składników wraz z wyróżnionymi alergenami – m.in. jajami, mlekiem, produktami ze zbóż, takimi jak pszenica, żyto, jęczmień i owies, a także orzechami laskowymi, orzechami włoskimi oraz migdałami – powinien być bezpośrednio dostępny, np. w menu, karcie produktu lub w innym widocznym miejscu.

Konsument nie powinien być zmuszony do pytania o te informacje obsługi lub sprzedawcy.

Co ujawniła kontrola?

IJHARS skontrolowała 73 lokale gastronomiczne w całym kraju, m.in. kawiarnie i punkty stacjonarne oferujące różne wyroby ciastkarskie, w tym gofry oraz rurki z bitą śmietaną. Nieprawidłowości ujawniono w 53 proc. z nich.

Oceną organoleptyczną objęto 39 partii produktów. W tym zakresie nie stwierdzono nieprawidłowości.

Parametry fizykochemiczne sprawdzono w 41 partiach ciastek i półproduktów. Zakwestionowano 9 partii, czyli 22 proc., z powodu:

  • niewłaściwej zawartości tłuszczu i cukrów w stosunku do dobrowolnej deklaracji wartości odżywczej podanej w miejscu sprzedaży lub wynikającej z oznakowania opakowanych ciastek;
  • braku obecności DNA czarnej jagody w nadzieniu drożdżówek deklarowanych jako z jagodami;
  • obecności tłuszczu obcego, czyli roślinnego, w „bitej śmietanie” użytej do przygotowania „rurek z bitą śmietaną”.

Znakowanie sprawdzono w przypadku 175 partii produktów. Nieprawidłowo oznakowanych było 78 z nich, czyli 44,6 proc.

Kwestionowano m.in.:

  • podawanie wyłącznie nazwy fantazyjnej, np. „Orfeusz”, „Żółwiki” czy „… zebra”, która nie pozwalała rozpoznać charakteru produktu;
  • podawanie informacji niepełnej, np. „rurka z kremem”, bez wskazania rodzaju kremu, a także stosowanie niezrozumiałych skrótów, np. „Dr. z jagodą”;
  • brak uwidocznienia określenia „rozmrożone” w nazwie środków spożywczych, które przed sprzedażą były zamrożone, a następnie sprzedawane po rozmrożeniu;
  • stosowanie w nazwie wyrobu ciastkarskiego i ciasta określeń nieadekwatnych do użytych składników, np. „w czekoladzie”, „czekoladowe”, „z bitą śmietaną”, „jogurtowa” czy „z jagodą”, mimo że zamiast czekolady użyto kakao, do przygotowania bitej śmietany wykorzystano słodki krem na bazie tłuszczu roślinnego, nie dodano jogurtu, a zamiast jagód zastosowano marmoladę wieloowocową o smaku jagodowym;
  • brak wykazania w składzie składników złożonych, np. cukru wanilinowego czy proszku do pieczenia, oraz składników wchodzących w ich skład, w tym alergenów i substancji dodatkowych, takich jak kwas askorbinowy czy wodorowęglan sodu;
  • brak informacji o składnikach, w tym składnikach alergennych, w miejscu sprzedaży – na wywieszce odnoszącej się do danego środka spożywczego albo w inny sposób bezpośrednio dostępny dla konsumenta finalnego;
  • używanie w wykazie składników nazw zarezerwowanych dla produktów mlecznych w odniesieniu do składników pochodzenia roślinnego, np. „mleko kokosowe”, „mleko sojowe”, „masło orzechowe”, „masło wegańskie”, „masło kakaowe” czy „śmietanka wegańska”;
  • wskazywanie w składzie składników innych niż faktycznie użyte, np. „masła” zamiast „bezwodnego tłuszczu mlecznego (masła klarowanego)”, „miodu”, choć stosowano „miód sztuczny” lub „sos do lodów i deserów karmelowy”, „śmietany” zamiast „śmietanki kremówki 30 proc.” czy „skórki cytrynowej”, choć dodawano „skórkę pomarańczową”.

W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami IJHARS zastosuje sankcje przewidziane w obowiązujących przepisach prawa.

 

źródło: IJHARS
fot. 123rf
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ