Jak zachęcić dzieci i młodzież do jedzenia kaszy? 5 wskazówek dietetyczki
Modelowanie zachowań przez rodziców, spokojna atmosfera przy stole, atrakcyjny sposób podania i wspólne gotowanie – to, według dietetyczki Ady Błaszczyk, sposoby na zwiększenie obecności kasz w diecie dzieci i młodzieży. Ekspertka kampanii „Lubię kaszę – kasza na stół, na zdrowie, na co dzień” podpowiada, jak odejść od skojarzenia kaszy z nudnym dodatkiem do obiadu.
Dietetyczka podpowiada, co warto robić, by młodzi polubili kaszę
W teorii większość z nas wie, że kasze są wartościowym elementem żywienia. To jednak nie wystarczy, żeby regularnie pojawiały się na rodzinnym stole. Dlaczego? Kasze kojarzą się często z jałowym smakiem, „obowiązkowym” składnikiem obiadu i nudnym sposobem podania. Ada Błaszczyk – dietetyczka kliniczna specjalizująca się w żywieniu dzieci, mama oraz ekspertka kampanii „Lubię kaszę – kasza na stół, na zdrowie, na co dzień” – wyjaśnia, na co zwrócić uwagę, żeby zmienić podejście dzieci i młodzieży do kaszy.
Po pierwsze: modelowanie przez rodziców
To kluczowa zasada, choć wielu rodzicom niełatwo jest ją przyjąć: trudno wymagać dobrych wyborów żywieniowych u najmłodszych, jeśli sami ich nie podejmujemy.
– Chcąc zaprosić kaszę na rodzinny talerz, sami musimy regularnie po nią sięgać. Nie zachęcimy nastolatka do kaszy gryczanej, mówiąc, że jest niesmaczna, ale zdrowa, i dlatego musi ją zjeść… Oczywiście jako rodzice nie mamy gwarancji, że jedząc kaszę, młody człowiek również – i natychmiast! – po nią sięgnie, ale pokażmy, że produkt ten jest częstym elementem naszego jadłospisu. Decyzja należy jednak do niego – jeśli nie teraz, być może stanie się to w przyszłości – tłumaczy Ada Błaszczyk.
Po drugie: atmosfera przy stole
Zmuszanie do jedzenia, długotrwałe namawianie do spróbowania czy nawet szantażowanie przy stole nie przynoszą pożądanych efektów. Dlaczego? Negatywne emocje wokół jedzenia powodują stres, niechęć i opór przed próbowaniem nowych smaków. Zamiast regularnego „musisz dokończyć” i „zjedz wszystko z talerza” lepiej powiedzieć: „stoi na stole, możesz sobie nałożyć”. Spokojna atmosfera przy stole i neutralne komunikaty, już od najmłodszych lat, uczą dzieci sprawczości i pozwalają na większą akceptację nowych produktów.
Po trzecie: smak
Wydaje się to rzeczą oczywistą, ale warto przypomnieć, że posiłki powinny być… smaczne!
– Jeśli kasza gryczana kojarzy się tylko z gulaszem, a jęczmienna z krupnikiem, i pojawiają się w takiej formie raz na kwartał, zdradzę, że można podać je ciekawiej i atrakcyjniej – tak, aby dzieci i młodzież były nimi bardziej zainteresowane. Przede wszystkim to my, dorośli, musimy dostrzec i wykorzystać potencjał kulinarny kaszy, którą można podać zarówno w wersji wytrawnej, jak i na słodko. Bo kasza to nie tylko „smutny” dodatek do obiadu: pęczak może grać pierwsze skrzypce w aromatycznym kaszotto, gryczana może być bazą słodkiego budyniu lub gofrów, jęczmienna sprawdzi się w mlecznym puddingu, a jaglana – w formie domowych batoników lub granoli – przekonuje dietetyczka.
Spróbujmy łączyć kasze z różnymi dodatkami: mięsem, rybą, ale też roślinnymi źródłami białka, np. strączkami, takimi jak ciecierzyca, fasola albo soja w postaci tofu. Kasza świetnie nadaje się do wegetariańskich kotlecików lub pulpetów. Na słodko można ją serwować z owocami, orzechami i jogurtem. Szeroki wybór kasz daje nam wiele możliwości przygotowania smacznego i odżywczego posiłku.
Po czwarte: modny posiłek i ulubione smaki
Dla młodzieży ważne jest poczucie tożsamości i akceptacji w grupie, dlatego chętniej sięga ona po produkty, które są atrakcyjne i wpisują się w aktualne trendy.
– Jako rodzice możemy przygotowywać ciekawe i modne obecnie formy posiłków z wykorzystaniem kasz: kolorowe lunchboxy do szkoły z kaszą owsianą lub orkiszową, bowle czy sałatki ze świeżymi warzywami i kaszą gryczaną, placuszki na bazie kaszy jaglanej – to tylko kilka propozycji, które pozwolą na zwiększenie atrakcyjności klasycznego produktu, jakim jest kasza – proponuje ekspertka.
Po piąte: zaangażowanie i współpraca w kuchni
Budowanie zdrowych nawyków oraz troskę o swój organizm i ciało warto łączyć z angażowaniem młodych ludzi we wspólne gotowanie. Już od najmłodszych lat dzieci mogą wykonywać proste kuchenne czynności, ponieważ z jednej strony to dobra zabawa, a z drugiej – nauka. W późniejszym okresie będą w stanie same powiedzieć, na co mają ochotę, jaki posiłek spodobał im się u innych lub w internecie, i samodzielnie go przygotować. Rolą rodziców natomiast jest pokazanie, jak wkomponować w różne przepisy składniki odżywcze – właśnie takie jak kasze.
– Dbając o tych kilka czynników, możemy subtelnie zachęcić dzieci i młodzież do jedzenia kasz lub chociaż do zwiększenia ich udziału w posiłkach. Zamiast zmuszać i korzystać z argumentu „jedz, bo zdrowa”, znacznie łatwiej osiągniemy sukces, gotując smaczne posiłki z kaszą i podając ją w interesującej odsłonie. Pamiętajmy, że w żywieniu jedną z ważniejszych zasad jest konsekwencja. Jednorazowe wprowadzenie zdrowszego produktu nie przyniesie efektów, dlatego serwujmy różne rodzaje kasz w różnych formach – regularnie – podkreśla Ada Błaszczyk.





Komentarze