Co trzeci skontrolowany ser z błędami w oznakowaniu. Wyniki kontroli IJHARS
IJHARS skontrolowała sery oferowane w 60 sklepach, a nieprawidłowości stwierdziła w 46,7 proc. placówek. Badania laboratoryjne zakwestionowały 12,8 proc. sprawdzonych partii, natomiast błędy w oznakowaniu wystąpiły w niemal co trzeciej. W jednym z produktów deklarowanych jako ser owczo-kozi wykryto DNA krowy.

IJHARS skontrolowała sery oferowane w 60 sklepach, a nieprawidłowości stwierdziła w 46,7 proc. placówek. Badania laboratoryjne zakwestionowały 12,8 proc. sprawdzonych partii, natomiast błędy w oznakowaniu wystąpiły w niemal co trzeciej. W jednym z produktów deklarowanych jako ser owczo-kozi wykryto DNA krowy.
SERowarstwo – tradycja w nowoczesnym wydaniu
Sery to niezwykle zróżnicowana grupa produktów łącząca w sobie tradycję z nowoczesnością. W wielu krajach są one ambasadorami tradycji mleczarskiej i niezwykle ważnym elementem lokalnej tożsamości i dziedzictwa kulinarnego. Wiele z nich zostało objętych unijną ochroną i zarejestrowanych jako chroniona nazwa pochodzenia (ChNP) i chronione oznaczenie geograficzne (ChOG).
Sery są jednocześnie produktami, które łatwo adaptują się do nowych trendów oraz zmieniających się oczekiwań konsumentów i ich zwyczajów zakupowych. Na rynku dostępne są różnego rodzaju sery dojrzewające i niedojrzewające. Oferowane są one do sprzedaży w opakowaniach lub luzem oraz w różnych formach: kawałkach, plastrach czy wiórkach. Istotne jest ich prawidłowe oznakowanie, aby konsumenci mogli świadomie wybierać produkty dopasowane do swoich preferencji.
SERwis informacyjny – znakowanie serów
Nazwa „ser” może być stosowana jedynie dla produktu mlecznego, czyli niezawierającego tłuszczu roślinnego. Powinna zawierać dodatkowo opis określający rodzaj sera, np. ser twarogowy kozi czy ser dojrzewający Gouda, oraz informacje o zastosowanych procesach produkcyjnych, które są istotne dla jego scharakteryzowania, np. dojrzewaniu lub wędzeniu.
Jeśli ser został wytworzony z surowego mleka, bez dodatkowej obróbki termicznej, fizycznej lub chemicznej, przy jego nazwie powinna się znaleźć stosowna informacja. Przykładem jest Roquefort – francuski ser pleśniowy z unijną chronioną nazwą pochodzenia (ChNP), tradycyjnie wytwarzany z surowego mleka owczego.
Wykaz składników obejmuje wszystkie składniki użyte do produkcji sera, wymienione w kolejności malejącej. Brak składu oznacza, że ser wyprodukowano wyłącznie z podstawowych składników, takich jak mleko i produkty mleczne, kultury drobnoustrojów, enzymy i sól. Jeżeli podczas produkcji użyto innych składników, np. ziół, przypraw czy dodatków do żywności, należy podać ich wykaz.
Pakowanie próżniowe lub w atmosferze ochronnej, czyli z użyciem gazów opakowaniowych, np. dwutlenku węgla i azotu, przedłuża trwałość produktu. Należy jednak zwrócić uwagę na okres przydatności po otwarciu opakowania, który powinien być wskazany na opakowaniu.
Pleśń jest charakterystyczna tylko dla serów pleśniowych. Jeżeli pojawiła się na innym serze, np. serze Edamskim przechowywanym w lodówce w otwartym opakowaniu, oznacza to, że jest on zepsuty i nie nadaje się do spożycia.
W miejscu sprzedaży serów na wagę, czyli niepakowanych, powinny być podane – bez konieczności pytania obsługi – informacje dotyczące nazwy produktu, wykazu składników oraz danych producenta: imię i nazwisko albo nazwa firmy.
SERia kontrolna – jakość serów pod lupą IJHARS
IJHARS sprawdziła jakość serów oferowanych w 60 sklepach. W niemal połowie z nich (46,7 proc.) stwierdzono nieprawidłowości.
Kontrolą objęto bardzo szeroki asortyment serów obecnych na rynku – sery dojrzewające i niedojrzewające, opakowane oraz oferowane do sprzedaży bez opakowań – w tym sery zagraniczne, produkty oznaczone jako ChNP i ChOG, a także sery wytwarzane z mleka koziego i owczego.
W 41 partiach sprawdzono cechy organoleptyczne, które nie wzbudziły zastrzeżeń inspektorów.
Do badań laboratoryjnych pobrano próbki ze 148 partii, kwestionując 19 z nich (12,8 proc.). Wykryte niezgodności dotyczyły przede wszystkim zaniżonej lub zawyżonej zawartości soli, tłuszczu i białka w stosunku do deklaracji w wartości odżywczej.
W dwóch przypadkach ujawniono poważniejsze nieprawidłowości, tj. obecności niedeklarowanego kwasu sorbowego i sorbinianów oraz DNA krowy w serze deklarowanym jako „owczo-kozi”.
Znakowanie sprawdzono w 156 partiach, a nieprawidłowości stwierdzono w co trzeciej z nich (32,1 proc.).
W przypadku produktów opakowanych dotyczyły one m.in.:
-
wartości odżywczej, np. wskazania zawartości składnika odżywczego niepotwierdzonej badaniami laboratoryjnymi, podania niewłaściwego sformułowania „w tym nasycony” zamiast „w tym kwasy tłuszczowe nasycone” lub „kwasy nasycone”;
-
okresu przydatności do spożycia, np. poprzedzenia go nieprawidłowym nagłówkiem („należy spożyć przed” zamiast „należy spożyć do”), podania daty w niewłaściwej kolejności („rok, miesiąc, dzień” zamiast „dzień, miesiąc, rok”);
-
nazwy, np. braku pełnej nazwy opisowej pozwalającej na scharakteryzowanie oferowanego sera, rozbieżności w nazwie opisowej podanej w różnych językach, wskazania nazwy nieadekwatnej do składu (np. „Manouri” wraz z nazwą opisową „ser owczo-kozi” w związku z wykryciem niedeklarowanej obecności DNA krowy);
-
składu, np. braku wyszczególnienia w wykazie składników substancji konserwującej wykrytej w trakcie badań, wymienienia składników w niewłaściwej kolejności, braku funkcji technologicznej dla dodatku do żywności;
-
braku oznakowania w języku polskim.
W przypadku produktów oferowanych luzem nieprawidłowości dotyczyły:
-
braku danych producenta, wykazu składników lub pełnej nazwy opisowej, np. „dojrzewający”;
-
rozbieżności w zakresie składu między informacją udostępnioną konsumentowi a deklaracją producenta, np. w wykazie składników podanym w miejscu sprzedaży nie wymieniono stabilizatora i barwnika.




Komentarze