Branża: zakaz reklamy piwa może kosztować co najmniej 700 mln zł rocznie
ZPPP Browary Polskie szacuje, że proponowany całkowity zakaz reklamy piwa może oznaczać co najmniej 700 mln zł bezpośrednich kosztów gospodarczych rocznie. Skutki zmian mogą odczuć nie tylko browary, ale również media, kluby sportowe, gastronomia i inne podmioty związane z branżą. Dyskusja o nowych ograniczeniach trwa w czasie spadku rynku piwa alkoholowego i dynamicznego wzrostu segmentu 0,0%.

ZPPP Browary Polskie szacuje, że proponowany całkowity zakaz reklamy piwa może oznaczać co najmniej 700 mln zł bezpośrednich kosztów gospodarczych rocznie. Skutki zmian mogą odczuć nie tylko browary, ale również media, kluby sportowe, gastronomia i inne podmioty związane z branżą. Dyskusja o nowych ograniczeniach trwa w czasie spadku rynku piwa alkoholowego i dynamicznego wzrostu segmentu 0,0%.
W Sejmie trwają prace nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Projekty zakładają m.in. całkowity zakaz reklamy i promocji napojów alkoholowych, w tym piwa.
Branża wskazuje, że proponowane rozwiązania mogą mieć znaczenie również dla komunikacji części piw bezalkoholowych, zwłaszcza produktów funkcjonujących pod markami wykorzystywanymi także dla piw alkoholowych.
Projektodawcy uzasadniają zaostrzenie regulacji potrzebą ograniczenia wpływu reklamy alkoholu, szczególnie na młodych ludzi.
Największe konsekwencje dla branży piwowarskiej wiążą się z całkowitym zakazem reklamy piwa, która dzisiaj jest dozwolona. Proponowane przez posłów rozwiązania mają w konsekwencji objąć także reklamę piwa bezalkoholowego. Uważamy, że jest to niepotrzebna nadregulacja. Rynek piwa maleje, spada w ogóle spożycie alkoholu, więc nie ma uzasadnienia, żeby państwo ustawowo wprowadzało tak radykalne rozwiązania - mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie.
Rynek piwa spada, segment 0,0% rośnie
Według danych GUS przytaczanych przez ZPPP Browary Polskie w pierwszym półroczu 2026 roku produkcja sprzedana piwa alkoholowego zmniejszyła się o 11,9 proc. rok do roku. Rynek piwa kurczy się już ósmy rok z rzędu, a w latach 2018-2025 ubyło z niego ponad 7,5 mln hl.
Jednocześnie rośnie segment piw bezalkoholowych. W pierwszym półroczu 2026 roku produkcja sprzedana piw bezalkoholowych zwiększyła się o 16,2 proc. rok do roku, a w samym czerwcu o 30,1 proc.
Z badania SW Research przeprowadzonego na zlecenie ZPPP Browary Polskie wynika, że 57 proc. respondentów uważa, że reklama piwa bezalkoholowego powinna pozostać dozwolona.
Posłowie Lewicy chcą, aby w jednakowy sposób, tak samo radykalnie potraktować napoje, które mają alkohol, i te, które alkoholu nie mają. Nie ma na to akceptacji społecznej. W ostatnim badaniu opinii publicznej, które zleciliśmy, prawie 60 proc. respondentów było przeciwnych wprowadzeniu zakazu reklamy piwa 0%. Respondenci bardzo dobrze rozróżniają, co jest alkoholem, a co nim nie jest, i oczekują rozróżnienia w traktowaniu tych produktów, a nie ich zakazywania - wskazuje Bartłomiej Morzycki.
Branża mówi o 700 mln zł kosztów
Zdaniem przedstawicieli branży skutki zakazu reklamy mogą wykraczać daleko poza sam rynek piwa. ZPPP szacuje ich łączną wartość na co najmniej 700 mln zł rocznie.
Ponad 200 mln zł to utrata wpływów stacji telewizyjnych i innych mediów, 100 mln zł to skutki dla klubów sportowych, bo sponsoring sportu również będzie zabroniony, tak samo jak reklama. Do tego dochodzi ubytek w podatku VAT, bo jeżeli jakaś forma działalności gospodarczej będzie zabroniona, spadną wpływy z tego podatku. Bardzo duże koszty poniesie branża gastronomiczna, ponieważ cała sfera zewnętrznej obecności marek piwnych, na przykład logo browaru na kuflu czy na parasolu w ogródku, może być w myśl tych przepisów uznana za reklamę. Oznacza to konieczność wymiany kilkudziesięciu tysięcy takich parasoli. To koszt między 250 a 300 mln zł, który będą musieli ponieść restauratorzy i właściciele takich ogródków - wylicza Bartłomiej Morzycki.
Według raportu Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych CASE w 2024 roku branża piwowarska wygenerowała ponad 20,5 mld zł wartości dodanej, co odpowiadało 0,56 proc. PKB. Z jej działalnością związanych było ponad 85 tys. pełnoetatowych miejsc pracy. Tylko około 10 proc. z nich znajdowało się bezpośrednio w browarach. Pozostałe przypadały m.in. na rolnictwo, handel, gastronomię, transport i magazynowanie.
Co z producentami chmielu?
Możliwe konsekwencje regulacji mogą dotyczyć także producentów surowców wykorzystywanych przez browary. Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji, zwraca uwagę przede wszystkim na sektor chmielarski.
Polska zajmuje trzecie miejsce wśród producentów chmielu w Europie i piąte na świecie. Dobijamy tę branżę nie tylko podatkami, ale również takimi absurdalnymi projektami. Nie znamy skutków tej regulacji, ale na zdrowie wcale to nie wpłynie. Powinniśmy wręcz promować i reklamować napoje bezalkoholowe, a kierunek opcji rządowej i Lewicy jest zupełnie inny - mówi Bartłomiej Pejo.
Poseł wskazuje również, że zmiany mogą oddziaływać na cały łańcuch dostaw związany z produkcją piwa, obejmujący m.in. rolnictwo, logistykę, transport, handel i gastronomię.
Sport obawia się utraty sponsorów
Jednym z sektorów, które mogą odczuć skutki proponowanych zmian, jest sport. Według przedstawicieli środowiska ograniczenia mogą przełożyć się na zmniejszenie środków pozyskiwanych przez kluby, reprezentacje i organizatorów wydarzeń od producentów piwa.
Wprowadzenie zakazu reklamy piwa będzie miało negatywne znaczenie dla polskiego sportu. Zostanie on pozbawiony dużych środków finansowych, które dotychczas trafiały z tytułu reklamy piwa, poprzez środowisko sportowe, kluby sportowe, reprezentacje narodowe, jak również poprzez sponsoring czy partnerstwo wydarzeń. Będzie to również utrata konkurencyjności polskiego sportu - podkreśla Grzegorz Knap, członek zarządu Instytutu Prawa Sportowego.
Z raportu Sponsoring Insight „Rynek sponsoringu sportowego w Polsce 2025” wynika, że wartość zakupionych praw sponsorskich na polskim rynku sportowym wyniosła w 2024 roku 1,46 mld zł, o 7,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Firmy z sektora FMCG, do którego należą również producenci piwa, odpowiadały za 7,6 proc. tej wartości.
Dotychczas reklama piwa, sponsoring czy partnerstwo browarów były istotnym wsparciem finansowym i będzie ono bardzo trudne do zastąpienia. W praktyce nie wygląda to tak, że jest kolejka chętnych, którzy chcieliby wesprzeć polski sport w zakresie partnerstwa czy sponsoringu - podkreśla Grzegorz Knap.




Komentarze