Partner serwisu
Tylko u nas
17 kwietnia 2019

Zdaniem Błażewicza: Żur i żurek…

Kategoria: Zdaniem Błażewicza

Święta Wielkiej Nocy zbliżają się wielkimi krokami. Czuć już napięcie towarzyszące zakupom. Miejskie blokowiska coraz gęściej pokrywają ludzie uporczywie myjący okna (jakby bez tego święta się nie miały prawa się odbyć). Słowem przygotowania idą pełną parą…

Zdaniem Błażewicza: Żur i żurek…

Ja też zawsze ulegam świątecznej gorączce. Mięsa nakupowałem, jakbym miał wyżywić całą armię, a nie pięć osób. Jaja liczymy nie na sztuki, ale na wytłaczanki. I jest tylko jedna rzecz, która musi być idealna i do której przygotowuję się bardzo długo… ta rzeczą jest świąteczny żur! To właśnie żur musi stanowić centrum świątecznego stołu. I musi to być ŻUR, a nie jakiś cienki żurek, a tym bardziej żaden biały barszcz.

Pomysł na tegoroczny wielkanocny żur zrodził się na przełomie stycznia i lutego. Wówczas udało mi się przygotować wędzone żeberka i szynkę z jelenia, które stanowić będą bazę do mojego żuru. Trzy tygodnie przed planowaną „godziną zero” nastawiłem zakwas, aby zupa była naturalnie i zdecydowanie kwaśna. Dwa tygodnie przed świętami zadzwoniłem do zaprzyjaźnionego masarza, żeby zamówić najlepsze na świecie białe kiełbasy przepełnione aromatem czosnku i majeranku. Do tego jaja od zielononóżki karmionej śrutą słodową i… i jestem gotowy, żeby zacząć gotowanie.

Czy wyjdzie? Jestem przekonany, że tak. Czy będzie smacznie? Z cała pewnością!

A dlaczego o tym piszę, zamiast zajmować się piwem? Po pierwsze, żeby w tym momencie dojść do momentu, w którym chciałbym złożyć Państwu najlepsze życzenia świąteczne: pięknych, rodzinnych, spokojnych i błogosławionych świąt Zmartwychwstania Pańskiego!

Po drugie natomiast – i już w branżowych klimatach – chciałem napisać tylko tyle, że nie ma różnicy pomiędzy tym jak zabieram się do świątecznego żuru i tym jak traktuję swoją pracę w browarze (a jestem pewny, że podobnie dzieje się w innych małych browarach). Pracując nad każdym piwem przygotowania zaczynamy bardzo wcześnie, chcemy znać i rozumieć wszystkie surowce, których używamy. A kiedy już ich używamy to są pozyskiwane od producentów, których znamy i którym ufamy. To wszystko jest gwarantem smaku, jakości i zdrowia….

I takiej żywności Państwu życzę nie tylko od Święta!

fot. 123rf.com/fot. ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ