Partner serwisu
15 maja 2020

Czy kryzys głodu grozi również mieszkańcom Europy?

Kategoria: Aktualności

Stary Kontynent nie stał nad przepaścią głodu od wielu dekad. Kumulowanie się narastających problemów, starych i nowych, wydaje się sięgać zenitu. Problemy takie jak susza, niedobory pracowników w sektorze pracy sezonowej spowodowane przez COVID-19 czy Afrykański Pomór Świń to główne przyczyny obecnej sytuacji. O ile możemy mieć nadzieję na sezonowość problemów związanych z epidemiami, dotykających zarówno ludzi jak i zwierząt, tak wieloletnie kumulowanie się problemów klimatycznych to sprawa o odmiennej, długofalowej naturze. Wszystkie te czynniki uderzą najpierw w sektor rolniczy, jednakże skutki odczują wszyscy mieszkańcy w Europie.

Czy kryzys głodu grozi również mieszkańcom Europy?

Kraje Zachodu alarmują, że zaczyna brakować rąk do pracy, a przez epidemię najprawdopodobniej nie będzie można liczyć na pracowników z Europy Wschodniej. „Dla sektora rolno-spożywczego i międzynarodowego handlu żywnością wszystkie te czynniki są połączone – jeśli zabraknie pracowników sezonowych, to produkcja i łańcuchy dostaw zostaną poważnie zakłócone. W konsekwencji ceny niektórych produktów mogą poszybować w górę, co finalnie odczuje konsument podczas robienia zakupów. Jedyny widoczny plus takiej sytuacji to możliwe zwiększenie patriotyzmu gospodarczego i wspieranie polskich producentów podczas podejmowania decyzji przy sklepowych półkach.” – komentuje Grzegorz Brodziak, dyrektor zarządzający w Goodvalley.


Jednakże największym problemem pojawiającym się na horyzoncie jest susza. Gleby od wielu lat nie miały tak niskiego poziomu retencji. „Gdyby brak wody dotyczył jedynie krajów takich jak Hiszpania, Francja czy Niemcy, to Polska w roli eksportera byłaby w stosunkowo korzystnej sytuacji. Byłaby to znacząca szansa na poprawienie bilansu handlowego i zyskanie na znaczeniu na rynkach globalnych. Niestety, na ten moment nie mamy nadziei na taki obrót sytuacji, bo nasza sytuacja hydrologiczna jest jedną z najgorszych w Europie.” – dodaje Grzegorz Brodziak. Ekspert wskazuje także na problem wynikający z Afrykańskiego Pomoru Świń – zmniejszanie się pogłowia stad trzody chlewnej doprowadza do mniejszego popytu na pasze i destabilizacji całego sektora rolniczego. Jeśli ekspansja wirusa na zachód nie zostanie powstrzymana i pierwsze przypadki ASF pojawią się w Niemczech, to europejskie rolnictwo czeka prawdziwa katastrofa.
Każdy zgodzi się ze stwierdzeniem, że przezwyciężenie epidemii koronawirusa i ASF poprawi obecną sytuację. Niemniej jednak, wdrażanie długofalowych działań mających na celu ograniczanie wpływu działalności człowieka na klimat nie jest oczywiste dla każdego. Zwiększanie udziału OZE w energetyce jest jednym z takich działań i może zapobiegać klęskom głodu spowodowanym brakiem wody w przyszłości.

 

źródło: informacja prasowa
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ