Tylko u nas
16 lipca 2019

Nowe spojrzenie - Plany utrzymania ruchu podstawą strategii przedsiębiorstwa

Kategoria: Artykuły z czasopisma

Rewolucja w podejściu do organizacji pracy

Kontynuacja podziału na niezależne plany roczne w różnych wydziałach przedsiębiorstwa to już przeszłość. Jeśli nie nastąpi w tym obszarze zarządczym zmiana, nie można będzie oczekiwać od pracowników, że ich „zwiększona” wydajność i sprawność „pokryje” źle skonstruowany i wdrożony plan roczny. Dlatego koszty tak finansowe, jak i temporalne związane z zapewnieniem poprawnego działania maszyn i urządzeń z optymalną wydajnością, muszą stać się (wraz z aktualnie promowaną rewolucją przemysłową) absolutną podstawą nowych strategii w przedsiębiorstwach produkcyjnych. To dookoła planów obsługi technicznej (remontów, przeglądów, serwisów i planowanych napraw) powinno się tworzyć plany produkcyjne, tak aby osiągać zamierzone przez firmę cele sprzedażowe. Jakiekolwiek zaniedbania w prowadzeniu w taki sposób gospodarki remontowej będą skutkowały nieplanowanymi zdarzeniami, które mogą niestety uniemożliwić osiąganie oczekiwanych wydajności produkcyjnych. Szerokie spektrum nowoczesnych technologii znacząco ułatwia kontrolę nad procesami, jednak im więcej urządzeń, tym więcej pracy z ich utrzymaniem. Dlatego funkcjonowanie działów UR w aktualnej rzeczywistości bez wsparcia CMMS (Computerised Maintenance Management Systems) wydaje się dosyć ryzykowne, a przede wszystkim trudne. Zsynchronizowanie w planie rocznym planów produkcyjnych z planami utrzymaniowymi i stała kontrola nad ich terminową realizacją, to aktualnie absolutna podstawa do uzyskania minimum gwarancji na poprawne prowadzenie procesów i osiąganie założonych celów.

Aby uzyskać komfortową sytuację, potrzebny jest jeszcze jeden element proponowanego rozwiązania – ludzie, którzy będą potrafili tak skonstruowaną strategię wdrażać na co dzień w firmie.

Rosnąca rola wysokiej klasy specjalistów

Nowe technologie, nowe urządzenia, nowe wymagania dla operatorów procesów produkcyjnych. W wielu przypadkach wykształcenie średnie zawodowe nie będzie wystarczające, aby sprostać wyzwaniom nadchodzących zmian i mimo rewelacyjnych wskaźników związanych z rosnącą ilością osób posiadających wyższe wykształcenie – perspektywa dla zakładów produkcyjnych jest tragiczna. Wg badań przeprowadzonych w latach 2010-2013 na zlecenie PARP – Aktywność zawodowa i wykształcenie Polaków (2014) tylko ok. 7 do 9% osób wybrała studia techniczne. Jeszcze gorzej przedstawia się sytuacja w przekroju osób aktywnych zawodowo, gdzie wskaźnik ten oscyluje znacznie poniżej potrzeb zgłaszanych przez szybko rosnący rynek pracy zakładów produkcyjnych. Pomimo postępującej automatyzacji i zmniejszaniu się ilości potrzeb w zakresie zasobów ludzkich, czynnik ten w dalszym ciągu odgrywa i będzie odgrywał znaczącą rolę, zmienią się tylko wymagania co do kompetencji i wcale nie będą one malały. Najbardziej potrzebni staną się specjaliści w dziedzinach przede wszystkim technicznych, tacy jak mechanicy, mechatronicy, robotycy oraz informatycy przemysłowi. Środek ciężkości obszarów umiejętności powoli przesuwa się w kierunku coraz większej uniwersalności pracowników, a to przekłada się niestety na zawężanie się grup spełniających takie wymagania.

***

Czy tego chcemy, czy nie, tak jak w przypadku wielu innych technologii w końcu albo rynek, albo wymagania, albo przepisy i zalecenia zmuszą rodzimych pracodawców do wdrożeń u siebie w całości lub częściowo integracji systemów wytwórczych i informatycznych. Te zmiany nieuchronnie doprowadzą do zmian sposobów pracy, ich organizacji oraz samych ról, jakie w procesie odgrywają. Przedstawione powyżej propozycje mogą pomóc w łagodniejszym przejściu przez trudny okres zmian oraz uporządkować i uprościć zarządzanie planowaniem całości funkcjonowania zakładu produkcyjnego.

POPRZEDNIA STRONA
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ