Tylko u nas
15 października 2019

Zdaniem Błażewicza: Wybory

Kategoria: Zdaniem Błażewicza

W ostatni weekend byliśmy świadkami zwycięstwa Joanny Jędrzejczyk w UFC, które mam nadzieję otworzy „królowej” drogę do odzyskania pasa mistrzyni. Od dłuższego czasu polscy siatkarze robią wszystko, aby poranne wiadomości zaczynały się od informacji o ich kolejnej wygranej w Siatkarskim Pucharze Świata. Także piłkarze – mimo dyskusyjnego stylu – zgodnie z planem wywalczyli awans na Euro2020…Jednak wszystkie te sportowe wydarzenia ustąpić musiały wyborom parlamentarnym, które miały miejsce w niedzielę.

Zdaniem Błażewicza: Wybory

Każde wybory rozpalają atmosferę – a te parlamentarne szczególną. Tegoroczne będą analizowane jeszcze długo, bo przyniosły kilka ciekawych rozwiązań. Po pierwsze pozytywnie zaskoczyły wysoką frekwencją. Po drugie wprowadziły do parlamentu wszystkie ogólnokrajowe komitety. W efekcie tego – po trzecie – mimo znaczącej przewagi lidera „d’hondt” rozmył przewagę rozkładając mandaty na wszystkie komitety. (Może warto tu wspomnieć, że cztery lata temu nieprzekroczenie progu przez kilka komitetów spowodowało, że podobną liczbę mandatów dał wynik blisko 10 punktów procentowych niższy)…

Ale przecież to felietony o piwie i alkoholu, a nie o polityce…

Dlatego zastanawiam się jakie działania wobec branży piwnej poczynią rządzący w tej kadencji. W ciągu ostatnich czterech lat podejście władzy do piwa było raczej pozytywne. Rządy Morawieckiego przyniosły 50% ulgę w akcyzie dla najmniejszych producentów. Prowadzone były też prace nad uporządkowaniem i uproszczeniem ram funkcjonowania browarów – choć w tym zakresie po roszadach personalnych w ministerstwach dynamika wyraźnie spadła. Warto podkreślić też, że w ostatniej próbie lobbowania branży spirytusowej na rzecz podwyżki akcyzy od piwa, premier zdecydowanie opowiedział się po stronie „złotego z pianką”. Co więcej podkreślił to dobitnie, gdyż minister rolnictwa wydawał się ulegać wódczanej demagogii.

Co przyniosą kolejne cztery lata czas pokaże. Nie wiem jednak, czy uda się utrzymać przychylność rządzących wobec piwa oraz elementarne poczucie sprawiedliwości. Nie wszystko bowiem jest tak różowe jak się zdaje. Pierwszym przykładem jest linia przyjęta przez urzędy w sprawie nadpłaconego podatku w piwach „dosładzanych” miodem, czy sokiem. Tu rządzący staja na stanowisku, że podatek co prawda jest nadpłacony, ale jeżeli nie doprowadziło to do upadku (lub kłopotów finansowych) firmy opodatkowanej, to zwrot należnych kwot byłby nieuzasadnionym wzbogaceniem!

Obawiam się też, że mocno rozdmuchane obietnice pakietów socjalnych mogą przynieść poważne problemy dla branży. Po pierwsze spowolnienie gospodarcze może spowodować braki w budżecie, a co za tym idzie szukanie dodatkowych środków. W konsekwencji oznaczać to może, nie tyle działania na rzecz pobudzenia gospodarki, ale dodatkowe obciążenia podatkowe (albo likwidację ulg). Jest też rzecz druga – mocno rozwinięty socjal – powoduje spłaszczenie społeczne, a co za tym idzie zmniejszenie siły i aktywności nabywczej klasy średniej, która dla piw wysokiej jakości stanowiła najważniejszą grupę konsumencką…

No i na koniec znowu mała polityczna aluzja. W polskim Sejmie przy każdych wyborach mamy jakiś element egzotyczny, albo epizodyczny. Mieliśmy zatem modę na Palikota, Nowoczesną, Kukiza, Wiosnę, czy Konfederacje. Za każdym razem ruchy te zdobywały popularność, choć żaden z nich nie dotrwał do końca kadencji. Ciekawe, czy w piwnym „twardym” elektoracie może z czasem pojawić się jakaś sezonowa moda na coś innego niż piwo: cydr, mieszanki ready to drink, a może hard seltzer??? Tu też czas będzie najlepszym nauczycielem…

fot. 123rf.com/ zdjęcie ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ