Partner serwisu
Tylko u nas
04 lutego 2020

Zdaniem Błażewicza: Wybity palec…

Kategoria: Zdaniem Błażewicza

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, że rzeczy, czy zdarzenia wydawać by się mogło błahe mogą wpłynąć na funkcjonowanie całości. Ja tego modelu kształtowania opinii doświadczyłem w ubiegły weekend w lesie, ale podobne wnioski wyciągam także w pracy.

Zdaniem Błażewicza: Wybity palec…

Zacznę od lasu… Otóż zachwianie równowagi w czasie niedzielnej wędrówki zakończyło się uderzeniem wyprostowaną ręką w okazałą olszynę. Nic się nie stało. Poszedłem dalej. Jednak, gdy obudziłem się w poniedziałek rano palec był mocno spuchnięty i całkowicie odmawiał jakiegokolwiek zgięcia. Nic poważnego – tylko palec – reszta nie ucierpiała i jest gotowa do tygodnia pracy. Jak bardzo byłem w błędzie okazało się klika minut później. Zawiązanie buta trwało kilka razy dłużej niż powinno, zapinanie guzików podobnie. Nawet napisanie tych kilku słów do Państwa zajmuje zdecydowanie dłużej (bo jeden palec jest wyłączony z pisania całkiem, a sąsiednie tracą na ruchliwości ze względu na opuchliznę). Na całe szczęście to prawa ręka (jestem mańkutem) i większość czynności życiowych mogę wykonywać bez problemu.

Leśna przygoda nie tylko uświadomiła mi, że warto wzmóc czujność, a ból palca jest o wiele bardziej uciążliwy niż ubłocone spodnie, ale zachęciła do przemyśleń na temat tego, jak „niuans” może zmieniać perspektywę…

W branży piwnej jest bardzo podobnie. Przełom każdego roku, gdy spływają do mnie różnego rodzaju podsumowania i prognozy przekonuje mnie, że to sytuacja bardzo podobna do wybitego palca. Z jednej bowiem strony mamy dane odnoszące się do całego rynku. Na ich podstawie wielkie wywiadownie bazujące na globalnych danych dokonują podsumowań i kreślenia trendów. Z drugiej strony dysponujemy danymi skali mikro, które pokazują najmniejszą część rynku, która ginie co prawda w makrodanych, ale jej niuanse obrazują nowinki i wszystko to, co w branży jest lub będzie „sexy”. A gdzie leży prawda? Jak zawsze pośrodku! Dane globalne bowiem zacierają bowiem mikrotrendy, których rozwój może zmieniać oblicze całego rynku. Natomiast wnioski z danych opartych na skali mikro nie dają się wprost przenieść na rynek, który w masie jest zbyt wielki i uogólniający…

A jaki jest z tego wniosek? Dla mnie prosty, aby „cały Paweł” mógł pracować na 100% potrzeba mu organizmu z wszystkimi sprawnymi palcami. Bo, ani palec sam sobie rady nie da, ani wydolność pracy z wybitym paluchem nie będzie taka, jaka mogła być.

fot. 123rf.com/ zdjęcie ilustracyjne
Observator
2020-02-04
Na szczęście mamy dwoje rąk. Piwo można pić ręką lewą, a prawa czyli palec u prawej ręki zagoi się i po jakimś czasie ograniczeń, będzie OK.
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ