Partner serwisu
Tylko u nas
30 grudnia 2019

Zdaniem Błażewicz: Sylwester/Nowy Rok!

Kategoria: Zdaniem Błażewicza

Są osoby, które sylwestra kochają, ale są też takie, które nie lubią zabawy „na gwizdek” w wyznaczony dzień roku… rozumiem obie strony. Ja osobiście nie zaliczam się do żadnej z tych grup. Mimo tego, że nie należę do „baletmistrzów” to sylwestra lubię, bo cały dzień mogę być w lesie, a wieczorem z bliskimi mogę – przy ulubionych smakołykach – spotkać się i w miłej atmosferze podsumować odchodzący rok i wejść w rok nowy.

Zdaniem Błażewicz: Sylwester/Nowy Rok!

To właśnie chyba najważniejsze w sylwestrze, żeby dokonać podsumowania i wyznaczyć cele na kolejny rok. Jaki więc był ostatni rok dla polskiego piwa? Generalnie dobry. Produkcja i sprzedaż prezentowały się stabilnie i na poziomach, do których już zdążyliśmy się przyzwyczaić. To co cieszy szczególnie to rosnące zainteresowanie piwami nisko- i bezalkoholowymi. Po pierwsze otwierają one ciekawą niszą dla branży, są wynikiem rosnącej świadomości i oczekiwań konsumentów, a przede wszystkim wytrącają argumenty dla wódczanych lobbystów, którzy chcieli mieszać przy akcyzie. W pozostałych aspektach wydaje się, że branża stoi przed jakąś redefinicją piwowarstwa. Z jednej strony oznacza to potrzebę dostosowania się wszystkich producentów – od tych największych do tych zupełnie małych – do rynku, w którym rola sieci (w każdym modelu) staje się decydująca. Sytuacja ta z pewnością wpłynie na rynek piwa. To właśnie kanałami sieciowymi płynąć będzie morze piwa i to nie tylko koncernowego, ale także od małych producentów. Oznaczać to może wyhamowanie dynamiki oferowania nowych piw (choć tu widać także zmęczenie browarów pogonią za nowinkami) lub przy odpowiednich wynikach finansowych wejście sieci w model in-out, który mógłby w formie testów oferować klientom rynkowe nowinki.

A co przed nami w nowym roku. Otóż pewnie początek 2020 roku minie nam na zamieszaniu, które nadejdzie wraz z podwyżką akcyzy. Trudno powiedzieć jak zareaguje rynek. Możliwości są dwie. Pierwsza z ich to podwyżka cen piwa, która uwzględni podniesienie podatków, ale także wzrost cen surowca i kosztów produkcji (osobowych, czy np. prądu). Druga to przyjęcie przez część rynku wzrostu obciążeń produkcji na siebie i utrzymanie cen na dotychczasowym poziomie kosztem własnego (i tak niewielkiego) zysku. Moim zdaniem ten drugi model jest bardzo niebezpiecznym. Powrót do konkurowania ceną przyniesie zmniejszenie zysków browarów ograniczając rentowność browarów, co np. z pogorszeniem nastrojów konsumenckich wśród Polaków może niebezpiecznie zachwiać rynkiem. Co będzie dalej… pokaże czas. Polacy z całą pewnością nie przestaną kochać piwa i „złoty napój” pozostanie naszym narodowym. A potem przyjedzie lato, Euro, które z pewnością znów odegrają role w kreowaniu branży w 2020 roku! To wszystko jednak dopiero przed nami…

Ja natomiast korzystając z okazji chciałbym złożyć Państwu najlepsze życzenia noworoczne! Oby nowy 2020 rok okazał się przełomowym okresem realizacji planów i spełnienia marzeń! Wszystkiego dobrego! Dosiego roku!

fot. 123rf.com/ zdjęcie ilustracyjne
Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ